Zatrudnianie osób powyżej 50. roku życia w Polsce

Polska ma jeden z najniższych w Unii Europejskiej wskaźnik aktywności zawodowej osób powyżej 50. roku życia. Ponad 70% tych osób nie pracuje, podczas gdy np. w Szwecji jest to zaledwie 30%, w Danii 40%, a w Finlandii niecałe 50%. Tak duży – w porównaniu z Polską – odsetek pracujących osób 50+ w tych krajach wynika z tego, że od lat próbują one aktywizować osoby po 50. roku życia, widząc zagrożenia wynikające z ich niskiej aktywności zawodowej. W Polsce ten problem wydaje się dopiero przebijać do świadomości społecznej, ale jego negatywne skutki zaczynają być widoczne już teraz. Jeżeli wzorem innych krajów nie podejmiemy radykalnych działań służących odwróceniu spadkowych tendencji w sferze aktywności zawodowej 50+, za kilkanaście lat przeżyjemy prawdziwe „pokoleniowe tsunami”, którego konsekwencje będą odczuwalne przez następne pokolenia.
articleImage: Zatrudnianie osób powyżej 50. roku życia w Polsce fot. Thinkstock
Spis treści

1. Bomba z opóźnionym zapłonem
2. Jak do tego doszło?
3. Co z tego wynika?
4. Czy można rozbroić tę bombę?
5. Podsumowanie

1. Bomba z opóźnionym zapłonem

W ostatnich kilkunastu latach w Polsce wyraźnie spadła aktywność zawodowa osób powyżej 50. roku życia i od kilku lat utrzymuje się na bardzo niskim poziomie. W latach 1988–2002 współczynnik aktywności zawodowej osób w wieku 55–64 lata spadł z 52,3% do 30,4%, a osób w wieku 65 lat i więcej – z 24,1% do 6,9%. Poziom aktywności zawodowej osób 50+ w ostatnich 3 latach utrzymuje się na poziomie 27–28%. Jest to jeden z najniższych wskaźników w krajach Unii Europejskiej, wśród których są takie kraje jak Szwecja, Finlandia czy Wielka Brytania, gdzie aktywność zawodowa tych osób przekracza 50%.

Europa Zachodnia w latach 80. i 90. także przeżywała spadek aktywności zawodowej osób powyżej 50. roku życia. Stąd podjęcie przez Unię Europejską działań zmierzających do zahamowania i odwrócenia tendencji spadkowych. Ich ukoronowaniem ma być osiągnięcie poziomu 50% aktywności zawodowej osób starszych w 2010 r. Taki rezultat został zapisany w Strategii Lizbońskiej, którą Polska jako członek Unii realizuje od 2004 r. Ten docelowy wskaźnik aktywności zawodowej pokazuje, jak wielkie wezwanie stoi przed Polską. Niezależnie od tego, że Unia przedłużyła okres osiągnięcia celów Lizbońskich do 2013 r., to i tak nakreślony przez nią cel wydaje się niemożliwy do osiągnięcia przez Polskę. Możemy jednak i powinniśmy próbować niwelować różnice, które dzielą nas od innych krajów europejskich, i nie chodzi tu o ambicje czy chęć dorównania innym, ale o nasz najlepiej pojęty interes narodowy. Niski poziom aktywności zawodowej osób powyżej 50. roku życia niesie bowiem dla nas bardzo poważne negatywne skutki społeczne i gospodarcze.

Na dodatek na niską aktywność zawodową osób 50+ nakłada się stałe wydłużanie ludzkiego życia. W Polsce w ciągu ostatnich 15–16 lat wydłużyło ono się o ok. 4 lata i średni wiek kobiet wynosi obecnie 78 lat, a mężczyzn 73 lata. Oznacza to, że okres bierności zawodowej osób powyżej 50. roku życia konsekwentnie się wydłuża. Dochodzimy powoli do sytuacji, w której przeciętny Polak przez 1/3 część swojego życia będzie się uczył, przez 1/3 pracował, a przez ostatnie 1/3 pozostanie bierny zawodowo. Te tendencje wzmacnia jeszcze obserwowany w całej Europie proces starzenia się społeczeństw. Demografowie szacują, że za nieco ponad 20 lat co trzeci Polak będzie emerytem (obecnie co szósty). Może to doprowadzić w perspektywie pokolenia do sytuacji, w której pracująca mniejszość będzie utrzymywać niepracującą większość. To swoista bomba z opóźnionym zapłonem, której lont już płonie. Skutki jej wybuchu mogą być bardzo poważne i będą odczuwalne nie tylko przez państwo, ale także przez całe społeczeństwo.

2. Jak do tego doszło?

(...)

3. Co z tego wynika?

Skutki utrzymywania się niskiej aktywności 50+ w połączeniu z nieuchronnym procesem starzenia się polskiego społeczeństwa widać już dzisiaj, a będą one narastać wręcz lawinowo w ciągu najbliższych kilkunastu lat. Najważniejszą konsekwencją jest stały wzrost obciążenia budżetu państwa (a więc pośrednio wszystkich podatników) utrzymywaniem stale rosnącej grupy biernych zawodowo. Państwo musi bowiem rekompensować tym osobom w formie świadczeń ubezpieczeniowych bądź socjalnych utracone zarobki. Za 20 lat (a może nawet wcześniej) rozsadzi to po prostu nasz system ubezpieczeń społecznych, w którym składki wpłacane przez pracujących przeznaczane są na bieżące wypłaty dla świadczeniobiorców, a system pomocy społecznej nie będzie w stanie obsłużyć nawet połowy potrzebujących.

Dezaktywacja zawodowa osób 50+ w połączeniu z niską wysokością emerytur i rent rodzi ogromne zagrożenie marginalizacją i w konsekwencji społecznym wykluczeniem tych osób nie tylko w wymiarze materialnym, ale także w znaczeniu ich udziału w życiu społecznym i publicznym. W Polsce problem wykluczenia społecznego, choć jakościowo nowy, jest niezwykle ważny, dotyczy bowiem w tej chwili już blisko 1/4 części społeczeństwa. Są to osoby, którym nie udało się sprostać wyzwaniom transformacji, które powoli zostają wypychane na margines głównego nurtu zmian. Najliczniejszą grupą zagrożoną społecznym wykluczeniem są właśnie 50+.

Niski wskaźnik zatrudnienia osób starszych oznacza również mniejszą produktywność społeczeństwa, obniżenie wpływów podatkowych, ograniczenie kręgu konsumentów, a także mniejszą liczbę płacących składki na ubezpieczenie zdrowotne i składki na ubezpieczenie społeczne.

Niska aktywność zawodowa osób 50+ rodzi również problem, który już dziś zaczyna być widoczny: brak rąk do pracy. Pracodawcy w Polsce już teraz zaczynają mieć poważne problemy z prowadzeniem swoich firm właśnie z powodu wciąż pogłębiającego się braku pracowników. Z kolei przygotowanie do pracy biernych zawodowo, wykluczonych społecznie osób może być dla nich zbyt kosztowne. Już dziś pojawiają się pierwsze sygnały o konieczności ograniczania przez pracodawców w Polsce produkcji ze względu na brak pracowników.

W badaniu „Rynek pracy a osoby bezrobotne 50+. Bariery i szanse” 42% badanych zwraca uwagę na izolację społeczną, jaka wytworzyła się po utracie przez nich pracy – twierdząc, że po przejściu na bezrobocie ich kontakty z przyjaciółmi stały się dużo rzadsze. Jedynie 8% bezrobotnych w ciągu ostatnich 12 miesięcy udzielało się w jakichś instytucjach bądź organizacjach.

4. Czy można rozbroić tę bombę?

(...)

5. Podsumowanie

W Polsce, aby radykalnie poprawić sytuację, konieczne są oczywiście zmiany polityki państwa wobec osób 50+, w szczególności zmiany obowiązującego prawa pracy, systemu ubezpieczeń społecznych, jak również wprowadzenie rządowych programów aktywizujących, w szczególności osoby bierne zawodowo. Potrzebna jest też przemyślana, długofalowa strategia działań państwa w tym obszarze, uwzględniająca w realizacji wykorzystanie zarówno środków krajowych, jak i Europejskiego Funduszu Społecznego. Strategia mobilizująca do aktywności wszystkie te podmioty, które powinny wesprzeć osoby powyżej 50. roku życia w znalezieniu zatrudnienia: urzędy pracy, agencje zatrudnienia i pośrednictwa pracy, organizacje pracodawców, pozarządowe i związki zawodowe.

Potrzebne jest też konsekwentne przełamywanie negatywnych stereotypów dotyczących osób 50+. W tych działaniach szczególną rolę powinni odgrywać pracodawcy, z którymi wspólnie należy poszukiwać racjonalnych, a nie tylko moralnych argumentów do niezwalniania i zatrudniania osób 50+. To pracodawcy decydują o tym, czy chcą zatrudniać osoby po pięćdziesiątce. Te decyzje podejmują racjonalnie, ale warto, aby podejmowali je, biorąc pod uwagę nie tylko powszechnie dostrzegane minusy, ale także często nieuświadamiane plusy wynikające z zatrudniania osób 50+. Te plusy pozwala dostrzec i efektywnie wykorzystać zarządzanie wiekiem, z którym na razie w niewielkim zakresie zaczynają eksperymentować firmy działające w Polsce.

Inną jaskółką zmian są przedsięwzięcia zrealizowane w ramach Inicjatywy Wspólnotowej Equal, finansowanej ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego. Pracodawcom, instytucjom publicznym i organizacjom pozarządowym udało się wdrożyć kilka nowatorskich projektów wspierających zatrudnienie osób 50+ czy też umożliwiających tym osobom aktywny powrót na rynek pracy .

Szansą na poprawę zatrudnienia osób 50+ jest upowszechnianie wśród pracodawców tych na razie eksperymentalnych rozwiązań. Sprzyjają temu wspomniane tendencje w gospodarce i na rynku pracy, na którym zaczyna brakować pracowników – i to w szczególności w zawodach niewymagających wysokich kwalifikacji czy też wykształcenia.
Tomasz Schimanek 24.09.08
Zobacz wszystkie materiały pochodzące z:
Skomentowano 1 razy
Średnia ocena artykułu (oddanych głosów: 0)

Inne artykuły o zbliżonej tematyce

Nie znaleziono żadnych artykułów.
Zapisz się na bezpłatny Newsletter HR i Prawa Pracy

Zatrudnianie osób powyżej 50. roku życia w Polsce

  • PL IP: *.*.* 26-12-2007
    Strasznie żałuję, że Kolacje Prawnicze Wolters Kluwer i Rzeczpospolitej nie dotyczą zmian w sposobie organizacji aplikacji notarialnej. Niestety regułą staje się pomijanie tej aplikacji. Najlepszym przejawem ignorancji aplikantów notarialnych jest przedłużenie aplikacji notarialnej rocznikowi z naboru grudzień 2005, przy jednoczesnym skróceniu okresu odbywania aplikacji adwokackiej i radcowskiej :(. Mam nadzieję, że w 2008 roku Szanowni Państwo zwrócą uwagę na ten problem i pomogą Rocznikowi 2005 w organizacji egzaminu notarialnego w czerwcu bądź październiku 2008 roku. Całkowicie niezrozumiałym dla mnie jest obecna sytuacja, w której aplikanci notarialni kończą aplikację w październiku 2008 roku i czekają na termin egzaminu do czerwca 2009 roku!!

    Zamieść odpowiedź Zamieść odpowiedź

Warto przeczytać

Aktualności - Kadry

Tego samego autora